poniedziałek, 10 kwietnia 2017

N°19

Bardzo dziękuję za komentarze :)
Dziś dwie serwetki o których wspominałam w poprzednim wpisie. Niebieski kordonek Maxi, duża szydełko 1,25, mała 1,1.
Ta większa będzie powtórzona, bo bardzo mi się podoba ten wzór.






Właśnie słucham rewelacyjną książkę "Historia spisana atramentem" Maria Ulatowska i Jacek Skowroński.
Powieści Pani Marii znam i bardzo lubię, ale książkę która powstała we współpracy tych autorów czytam pierwszy raz. Są jeszcze dwie wcześniejsze, a za kilka dni ma się ukazać kolejna.
W czwartek miałam okazję być na spotkaniu autorskim tych pisarzy, z czego bardzo się cieszę, bo bardzo fajnie i ciekawie minęły prawie dwie godziny.



W przyszłym roku mają ukazać się dalsze losy bohaterów opisanych w "Historii spisanej atramentem".



Miłość potrafi spaść z siłą żywiołu. Nie ma przed nią ucieczki nawet dla… księdza. Bez względu na przeciwności, bez względu na cenę, jaką przyjdzie płacić przez resztę życia. Czy było warto? 

Gruby brulion w kartonowych okładkach, z mocno pożółkłymi kartkami, zapisywanymi atramentem przez długie wieczory i noce. Dzieje wielkiej, zakazanej miłości, która narodziła się przeszło sto lat temu. Czy to takie niezwykłe? Owszem, gdy bohaterem tej historii i autorem pamiętnika jest ksiądz.
To opowieść o młodym duchownym, od początków jego drogi kapłańskiej, poprzez rozterki i walkę z przymusem dochowania celibatu. O próbach opuszczenia Kościoła i powrotach przed ołtarz.
Czy miłość do kobiety przezwycięży autentyczne powołanie do służby Bogu?

Autorzy powieści odwiedzili wszystkie miejsca, gdzie toczy się akcja tej opowieści, a jest ich sporo – Królestwo Polskie, Ukraina, Wołyń, Podole, stary Paryż i daleka Ruś. Udało im się przywołać tamtą atmosferę, dawne klimaty wiejskich plebanii i magnackich posiadłości, wielkie bale i tupot końskich kopyt na bruku miasteczek o znajomo brzmiących nazwach, gdzie jeszcze z rzadka słychać język polski.
A do tego pojawia się pewna tajemnica, którą tropią współcześni bohaterowie, podążający śladami księdza i jego ukochanej.
Dodatkową inspiracją dla prowadzonych z niemałym trudem poszukiwań stał się fakt, że gdyby pewien dziesięcioletni chłopiec sto lat temu nie postanowił uciec z domu, to współautorki tej książki nie byłoby na świecie…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz