piątek, 10 lutego 2017

N°17

W ramach Book Tour organizowanego przez Krysię z bloga Literacki Świąt Cyrysi miałam przyjemność przeczytać "Motyle i ćmy" Ewa Przydryga.




Julia stoi u progu wielkiej kariery w świecie mody. Zaprojektowała kolekcję ze złotych pajęczych nici, od której sukcesu zależy to, czy zdobędzie stanowisko, pieniądze i sławę. Tymczasem na miesiąc przed wielkim pokazem Paris Fashion Week ktoś włamuje się do jej pracowni i niszczy bezcenne stroje.
Wkrótce okazuje się, że o młodą projektantkę upomina się jej tragiczna przeszłość. Krok po kroku poznajemy mroczne tajemnice i podążamy za Julią próbującą odkryć, kto i dlaczego usiłuje zrujnować jej obecne życie.
Miłość, tragiczna śmierć przyjaciółki sprzed lat, poszukiwanie zaginionej córeczki, siostrzana więź, a także intryga kryminalna. W tle światowa stolica mody – Paryż – a także urokliwa Prowansja, egzotyczna Indonezja oraz… Poznań i jego nieznane zakamarki.


Rewelacyjna powieść kryminalna, intrygujące wątki, nieprzywidywalna fabuła, trzymająca w napięciu. Zaskakujące zwroty akcji, a powstające w czasie czytania domysły i przypuszczenia szybko okazują się nie trafione.
Dawno nie czytałam książki tak przykuwającej uwagi, serdecznie polecam ten bardzo udany debiut Pani Ewy.

A na koniec jeszcze moje ostatnie serwetki szydełkowe.



Jest książka i są robótki dlatego wpis zgłaszam do WCID u Maknety

sobota, 21 stycznia 2017

N°16

Brak czasu i odpowiedniej pogody, nie pozwala mi zrobić udanych zdjęć, a co za tym idzie nie mam co pokazać na blogu.
Wieczorami uczyłam się "Węzłów Salomona" a teraz powoli dziergam chustę.
Wzór jak dla mnie cudny i chcę nim zrobić szal do sukienki na weselę kuzyna, tylko muszę poszukać cieniutkiej włóczki.



wtorek, 27 grudnia 2016

N°15

Czapka wręczona, podobała się to mogę zdjęcia pokazać na blogu.
Wiem, że to żadna rewelacja, ale jakieś trzy tygodnie temu pierwszy raz w życiu trzymałam druty w ręku, a więc i tak jestem z siebie dumna.



Mam ambitny plan uczyć się dalej, tylko nie bardzo wiem jak się do tego zabrać, opisy które do tej pory widziałam to jak tajemne zaklęcia, nic a nic nie rozumię.

środa, 14 grudnia 2016

N°14

Środa a więc wpis WDiC.
U mnie robótkowe szaleństwo;) postanowiłam nauczyć się robótek na drutach. Nie mam pojęcia co z tego wyjdzie, ale bardzo, bardzo, bardzo nabrałam ochoty na naukę. Trochę oglądałam filmiki w internecie, trochę poczytałam i tak powoli zaczynam. Dziś kupiłam włóczkę i druty i zaczynam czapkę dla siostry. Już wiem że robię dość ścisło bo miało być 10 oczek na 10 cm a ja mam 8 oczek.


Obecnie czytam "W syberyjskich lasach" Sylvaina Tessona. Chata pośrodku tajgi nad Bajkałem stała się na ponad pół roku domem autora, francuskiego pisarza, dziennikarza, podróżnika. Książka odrywa nas na chwilę od zgiełku i pośpiechu współczesnego życia. Bardzo ciekawa lektura, zachęca do refleksji.

czwartek, 8 grudnia 2016

N°13

Na blogu zapadła chwilowa cisza, ostatnie tygodnie pędziły jak szalone.
Ukończyłam serwetkę o której pisałam w poprzednim poście i zrobiłam jeszcze jedno maleństwo.
Mam ochotę spróbować coś dla mnie nowego w szydełkowaniu, obecnie robię chustę, a w planach jest jeszcze czapka.



Na spotkanie autorskie niestety nie dotarłam, choć miałam nadzieję do ostatniej chwili, że się uda. Trudno czasami można sobie planować a życie idzie swoim torem. Za to książka bardzo dobrze napisana,  a postać Simony Kossak ciekawa i warta poznania.
Obecnie czytam drugą część "Alicji w krainie czasów" Ałbeny Grabowskiej.

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.

środa, 16 listopada 2016

N°12

Dziś środa, a więc jest mobilizacja żeby zamieścić wpis i zgłosić go do zabawy u Maknety. Ostatnio cierpię na brak czasu i jeszcze tak będzie przez kilka dni, ale staram się choć pół godzinki rano lub wieczorem mieć dla siebie.
Serwetka o której pisałam w poprzednim poście nadal powstaje, ale już tylko trochę ponad dwa rzędy do końca zostały.
Czytelniczo książka Anny Kamińskiej "Simona- opowieść o niezwykłym życiu Simony Kossak", dopiero 80 stron za mną, ale zapowiada się ciekawa lektura. Za tydzień w bibliotece jest spotkanie z autorką, na które się wybieram, a więc chcę szybko przeczytać.


Jak widać na zdjęciu moje poczynania robótkowe mąż uprzyjemnia muzyką, bo ćwiczy do koncertu. Momentami głowa mi pęka, no ale wiedziałam co czynię wychodząc za muzyka. Co prawda wtedy jeszcze nie było mowy o akordeonie, a to bardzo głośny instrument, ale już nic nie mówię bo ostatnio coś o trąbce zaczął wspominać:-D 

środa, 2 listopada 2016

N°11

Dziś środa, a więc wpis o czytaniu i dzierganiu u Maknety.

Z serwetki którą pokazywałam w poprzednim wpisie zrobiłam pierwszy łapacz snów. Ten jest dla mojego siostrzeńca, ale mam w planach też dla siebie, bo bardzo mi się podobają jako ozdoba.
Obecnie dziergam kolejną serwetkę, pierwszy raz kupiłam kordonek Muza 10 i muszę przyznać, że bardzo fajnie mi się nim pracuje.



Czytelniczo nie mam nic nowego do pokazania, w tym tygodniu zabrakło czasu na rozpoczęcie nowej lektury, tylko trochę nadrobiłam zaległości prasowe.

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze:)